Pierwsza część spotkania miała miejsce w kaplicy seminaryjnej. Rozpoczęła ją katecheza ks. Dariusza Amrogowicza, dyrektora wrocławskiej Caritas, po której wolontariusze uczestniczyli we Mszy świętej z homilią, a następnie w konferencji ascetycznej wygłoszonej przez rektora seminarium, ks. dr. Michała Mraczka. Druga część dnia skupienia odbyła się w auli seminarium.
Słuchać Słowa w Wielkim Poście
W katechezie ks. Dariusz zachęcał, aby Wielki Post przeżyć jako czas słuchania Słowa Bożego. – Nie chodzi o wielkie postanowienia – podkreślał – ale o wierność małym krokom. Warto codziennie otworzyć Ewangelię, nawet na minutę. Dłużej często nie potrafimy się skupić, bo nasze serca są pełne spraw i rozproszeń.
Kapłan pytał: czy potrafimy słuchać? Wiemy, jak boli bycie niesłuchanym – jak wiele matek, które „tracą głos”, powtarzając dzieciom to, co ważne. Także Bóg chce być przez nas słuchany, a my często Go zagadujemy. Zachęcał, by w chwilach trudności zapalić gromnicę, powiedzieć: „Światło Chrystusa” i przy tym świetle czytać Ewangelię, szukając w niej odpowiedzi na pytanie: jak bardzo Bóg mnie kocha?
Padło też obrazowe porównanie: Pan Jezus nie jest „złomiarzem”, ale kolekcjonerem. Gdy widzi „zardzewiałe auto”, dostrzega w nim piękno i potencjał – to można naprawić, wymienić, odnowić. Podobnie patrzy na nasze słabości – widzi, jak je przemienić.
Wymagania miłości
W homilii ks. Dariusz mówił o radykalizmie Ewangelii. Żadna religia nie stawia tak wysokich wymagań moralnych jak chrześcijaństwo: nadstawić drugi policzek, miłować nieprzyjaciół. Jezus jest nowym Mojżeszem – Prawodawcą, który nie znosi przykazań, lecz wypełnia je i prowadzi dalej. Przykazanie miłości nieprzyjaciół jest drogą ocalenia – także dla nich. Bóg nie chce, by ktokolwiek zginął, lecz aby każdy został zbawiony.
Kapłan przypomniał postać św. Pawła – prześladowcy, który stał się apostołem. Bóg potrafi uczynić wybranym narzędziem tego, kogo my uznalibyśmy za przegranego. Na zakończenie wybrzmiały słowa Ewangelii: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

Parafia jako wspólnota miłości
W konferencji ascetycznej ks. dr Michał Mraczek zwrócił uwagę na wyzwania stojące dziś przed parafią, zwłaszcza w kontekście zachodnioeuropejskiego kryzysu wiary. Parafia powinna być miejscem doświadczenia Boga, który jest miłością. To oznacza budowanie wspólnoty diakonijnej – zaangażowanej, wrażliwej, zdolnej do towarzyszenia.
Działalność PZC nie ma źródła w czysto ludzkiej filantropii, ale w Ewangelii. Jej fundamentem jest miłość Boga objawiona w Trójcy Świętej i w życiu Jezusa, który „przeszedł dobrze czyniąc”. Wskazał dwa wymiary pomocy: materialny (jedzenie, picie, odzienie) oraz obecność i towarzyszenie. Dziś „ubogi” to często ktoś samotny, opuszczony, zmagający się z chorobą psychiczną czy bezsensem życia.
– Jesteście blisko ludzi, znacie ich po imieniu – mówił do wolontariuszy. – To nie są anonimowi ubodzy z telewizji. Życzył, by nie zabrakło im entuzjazmu i siły, czerpanej z osobistej relacji z Bogiem.
Programy i konkretne działania
W drugiej części spotkania, już w auli seminaryjnej, s. Magdalena CDC, koordynująca pracę PZC w archidiecezji wrocławskiej, przedstawiła szczegóły tegorocznej edycji programu „Na codzienne zakupy” oraz podsumowała ubiegłoroczną odsłonę, z której skorzystało ponad 260 seniorów przy zaangażowaniu 110 wolontariuszy. Zachęciła także parafie do składania wniosków o dofinansowanie wakacyjnego wypoczynku dzieci i młodzieży w ramach Letniej Akcji Kolonijnej oraz zaprosiła na turnusy „Dobre Wczasy” w Łebie.
Wolontariuszki z PZC Klecina podzieliły się doświadczeniem prowadzenia grupy dzielenia Słowem Bożym z osobami uzależnionymi i w kryzysie bezdomności. Spotkania odbywają się przy Ewangelii, ale też przy kawie i kolorowych kanapkach – przygotowanych z troską i szacunkiem. Uczestnicy przychodzą w różnej liczbie – czasem trzy osoby, czasem dwadzieścia. W poniedziałki sprawowana jest Msza św. w ich intencji.
Świadectwo pana Marcina – człowieka uwolnionego z uzależnień i problemów z prawem – pokazało, że przemiana jest możliwa. Wolontariuszki podkreślały, że ich podopieczni potrafią mówić o wdzięczności, choć często śpią na materacach przy śmietnikach. W Wielkim Poście zaproponowały im proste zadanie: trzy razy dziennie powiedzieć „Jezu, ufam Tobie”. Ale kluczem do pracy z takimi osobami jest szczerość, – od razu wyczuwają ściemę, i okazanie im szacunku.

O działalności na rzecz osób w kryzysie bezdomności opowiedział Rafał Peroń, prezes wrocławskiego koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Mówił o streetbusie, który dociera do ponad 100 osób każdej zimowej nocy, oraz o projekcie „Droga do domu”, pomagającym osobom wychodzącym z bezdomności wrócić do samodzielnego życia. – To walka o godność człowieka – podkreślał. – Grosz podany bez miłości jest szorstki.
Dzień skupienia był dla wolontariuszy czasem umocnienia i przypomnienia, że ich posługa wyrasta z doświadczenia miłości Boga. To On pierwszy umiłował – a oni, odpowiadając na tę miłość, niosą ją dalej.



































































