Początki sekretariatu były bardzo skromne. Dwie bezpłatnie udostępnione izby, stara szafa przerobiona na archiwum, kilka używanych stołów i krzeseł zakupionych u handlarza starzyzną — to wystarczyło, by rozpocząć działalność. Pierwszym petentem, który przekroczył próg nowej placówki, był zawodowy żebrak, który szybko usłyszał o nowym miejscu pomocy i miłosierdzia. Wkrótce do sekretariatu zaczęły docierać kolejne osoby potrzebujące, a także przedstawiciele organizacji charytatywnych i władz miejskich.

Droga do powstania Sekretariatu Caritas dojrzewała jednak przez wiele lat w sercu Gabrieli Klausy. Już wcześniej angażowała się w działalność społeczną i prowadziła rozległą korespondencję z przełożonymi zgromadzeń zakonnych pracujących na misjach. Intensywna praca doprowadziła ją jednak do poważnego wyczerpania zdrowotnego. W 1902 roku musiała przerwać swoją działalność i wyjechała do Szwajcarii, by odzyskać siły.

Właśnie tam jej duchowość zaczęła nabierać nowego kształtu. Podczas pobytu w klasztorze Córek Serca Jezusa szczególnie mocno poruszyło ją nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Gabriela zaczęła odkrywać, że autentyczna działalność charytatywna nie może być jedynie organizacją pomocy materialnej, ale musi wyrastać z głębokiej miłości do Boga i człowieka. Coraz mocniej dojrzewało w niej przekonanie, że Chrystus oczekuje od niej konkretnego dzieła.

Po powrocie do Wrocławia zamieszkała u sióstr św. Jadwigi i zajęła się tłumaczeniem książek religijnych z języka francuskiego. Mimo spokojniejszego życia nie opuszczało jej wewnętrzne poczucie, że została wezwana do czegoś więcej. Duży wpływ miał na nią ojciec duchowny seminarium duchownego Paul Oppermann. To właśnie za jego namową zaczęła pracować nad statutem dla wspólnoty wykształconych kobiet świeckich, które chciały poświęcić się działalności apostolskiej.

Powstał jednak nie tyle statut organizacji, ile duchowa reguła życia. Gabriela widziała przyszłą wspólnotę jako grupę kobiet żyjących w świecie, ale całkowicie oddanych Najświętszemu Sercu Jezusa i czerpiących z tej duchowości siłę do służby ubogim. Właśnie ta idea stała się fundamentem przyszłego zgromadzenia sióstr Serca Bożego, które do dziś posługują we wrocławskiej Caritas.

W 1905 roku Gabriela Klausa uznała, że nadszedł moment realizacji tego planu. Dostrzegała rosnącą potrzebę uporządkowania i koordynacji działalności charytatywnej we Wrocławiu. Miasto szybko się rozwijało, a wraz z nim rosły problemy społeczne, bieda i potrzeby mieszkańców. Już wcześniej podczas Dnia Caritas we Wrocławiu podkreślano konieczność stworzenia centralnego sekretariatu, który połączyłby rozproszone działania pomocowe.

Gabriela postanowiła przygotować się do tego zadania bardzo konkretnie. Odbyła praktykę w konferencji św. Wincentego à Paulo przy parafii św. Michała, a następnie wyjechała do Berlina, by poznać sposób funkcjonowania tamtejszego sekretariatu Caritas. Przez kilka tygodni obserwowała również działalność Niemieckiego Towarzystwa Kultury Etycznej.

To doświadczenie mocno ją poruszyło. Z jednej strony była pod ogromnym wrażeniem skuteczności organizowanej pomocy społecznej, z drugiej jednak dostrzegła całkowite odsunięcie Boga i religii od działalności charytatywnej. Pomoc człowiekowi miała opierać się wyłącznie na humanitaryzmie i świeckiej etyce. Dla Gabrieli stało się to jeszcze silniejszym potwierdzeniem, że prawdziwa służba ubogim musi wypływać z miłości zakorzenionej w Ewangelii i duchowości Najświętszego Serca Jezusa.

Tak dojrzewała idea Sekretariatu Caritas we Wrocławiu — nie jako zwykłej instytucji administracyjnej, ale miejsca, w którym organizacja pomocy łączy się z chrześcijańską troską o człowieka. Gabriela Klausa rozumiała, że działalność charytatywna wymaga nie tylko sprawności organizacyjnej, ale przede wszystkim wielkiej ofiarnej miłości.

Z czasem niewielki sekretariat stał się centrum integrującym katolicką działalność dobroczynną w mieście i całej diecezji. Już kilka lat później powstał Związek Caritas dla miasta Wrocławia, a następnie Diecezjalny Związek Caritas dla Diecezji Wrocławskiej. Organizowano szkolenia, kursy dla wolontariuszy, poradnictwo prawne oraz szeroką współpracę pomiędzy instytucjami pomocowymi.

U źródeł tego dzieła pozostała jednak duchowa intuicja Gabrieli Klausy — przekonanie, że najpełniejsza troska o człowieka rodzi się z serca całkowicie oddanego Bogu i otwartego na cierpienie drugiego człowieka.